sobota, 16 września 2017

Press Day jesień 17/18 na Mysiej 3

Mysia 3! Bardzo lubię to miejsce i kibicuję mocno od momentu jego powstania.


To wyjątkowy dom handlowy z butikami głównie polskich projektantów oraz rodzimym designem. Znajdziemy tu również galerie oraz dobrą kuchnię.

Jeśli dodamy do tego kameralny klimat i ciekawy wystrój, to mamy wszystkie składniki niezbędne by osiągnąć sukces. I Mysia (sądząc po ilości klientów) go osiągnęła!


Co jednak ważniejsze- wciąż pracuje by utrzymać poziom, a nawet jeszcze go podnosić.

Ale to nie tylko obowiązkowy punkt na mapie modowej Warszawy lecz również miejsce spotkań towarzyskich i wydarzeń o charakterze kulturalnym.


Z dużą przyjemnością udaliśmy się więc z More or Dress na jedno z nich- Press Day jesień 2017/18, które miało przedstawić zapowiedź oferty i kolekcji butików na nadchodzący sezon.


Jak zwykle trafiliśmy na ciekawą ofertę i świetną organizację.


Wyszliśmy z dużą dozą pomysłów i inspiracji, oraz sporymi oczekiwaniami na kolejne projekty na Mysiej 3.




Przydatne linki:
- Mysia3
MYSIA3 na Facebook
Mysia3 na Iinstagram

- More or Dress na Facebook 
- More or Dress Instagram

Za zdjęcia dziękuję Budzik Studio  Budzik Studio na Instagram

poniedziałek, 11 września 2017

Casualowy zawrót głowy...



Lubię denim, czemu dałem wyraz we wpisie z przed roku. Daje poczucie wygody i komfortu a stylizacja dzięki niemu ma swobodny wyraz.


Uczulałem na niebezpieczeństwo "efektu mundurka" przy bazowaniu wyłącznie na jeansie w komponowaniu stroju. Pisałem, że denim traktuję bardziej jako uzupełnienie casualowych propozycji. Zachęcałem też by szukać inspiracji w ofertach "niszowych", mniej popularnych marek.


Nie inaczej podszedłem do przygotowania proponowanej stylizacji, gdzie za podstawę wybrałem koszulę szwedzkiej marki Dr. Denim.


Ze względu na kolor i krój sprawia wrażenie vintage, więc mogłem sobie pozwolić na zabawę barwami i "podkręcić" stylizację pozostałymi elementami garderoby oraz dodatkami.


Luzu nie można odmówić również spodniom chino od innego skandynawskiego producenta Review, w bardzo trudnym do noszenia, ale jakże wyrazistym i fajnym kolorze.


Marynarka, to propozycja od Pal Zileri z Linii LAB o miękkiej konstrukcji (bez usztywnień i podszewki) z wysoko gatunkowej wełny z domieszką jedwabiu.


Drobna pepita w odcieniach koszuli i  spodni, nie sprawiała wrażenia nadmiernej czy zbyt "pstrokatej" dzięki temu, że zgrana została z kolorami dominującymi.



Zamszowe mokasyny z fantazyjnymi przeszyciami i metalowymi elementami, to oferta włoskiej Venezii którą od lat lubię i cenią  za jakość i wzornictwo.




Pozostały już tylko drobne, ale jakże istotne detale. Piękna jedwabna poszetka Tomobolini, męska biżuteria rzemienna Lemoniq oraz (wisienka na torcie) okulary. To mało znane u nas, pochodzące z Italii, ręcznie robione The Bespoke Dudes Eyewear.


Uroczo w sesję wpisała się wspaniała Vespa oraz designerki kask Momo Deign jakby wprost stworzone do stylizacji! Odrobina Mediolanu, czy Florencji w Warszawie....


Mam nadzieję, że ta międzynarodowa, skandynawsko - włoska propozycja przypadnie Wam do gustu i nie przyprawi o casalowy zawrót głowy.


Stylizacja:
- okulary The Bespoke Dudes Eyewear
- marynarka Pal Zileri LAB (dostępna w Max&Brands)
- koszula jeansowa Dr. Denim
- spodnie chino od innego Review, 
- poszetka TOMBOLINI
- bransolety Lemoniq

- buty Venezia
- kask MOMOdesign

 Zdjęcia:
Piotr Suchecki Painted by Lens

Painted by Lens na Instagram 


piątek, 7 lipca 2017

W industrialnych klimatach...


Jako miłośnik fotografii (o czym wielokrotnie wspominałem w postach, oraz publikowałem zaproszenia na wystawy i wernisaże) z zaciekawieniem patrzyłem na sesje modowe zamieszczane na portalach, blogach czy w loobookach z propozycjami innego ujęcia kwestii mody czy prezentacji stylizacji.

Stąd zrodził się pomysł zrobienia tej nietypowej dla mnie sesji na potrzeby wpisu.



Zazwyczaj  moje zdjęcia skupione są na barwie i detalu. Lubię te zdjęcia nasycone kolorem, intensywne, wyraziste... Świetnie oddają szczegóły stylizacji.

Tym razem postanowiłem jednak postawić na industrialne klimaty, fotografię mroczną i jakby "brudną"...


Tego zadania podjął się artysta malarz i fotograf Paweł Tkaczyk. Realizacja projektu wymagała wybrania innych niż zwykle miejsc ale i ubrań, które wpisując się w pomysł sesji pozostaną elegancką propozycja stylistyczną.


Trochę pomogła nam w tym pogoda. Pochmurne niebo i padający mocny deszcz spowodowały że zdjęcia robione w plenerach pozostawały spójne z tymi wykonanymi we wnętrzach. Wzajemnie się uzupełniały.


Myślę, że tego typu sesje pojawiać się będą w moich wpisach stanowiąc dopełnienie i urozmaicenie zamieszczanych propozycji...


Stylizacja:
- spodnie chino Brax
- buty Aldo
- skarpety, pasek, krawat i poszetka Vistula
- marynarka szyta na miarę z tkaniny Vitale Barberis Canonico
- koszula szyta na miarę z tkaniny Thomas Mason
- bransolety Lemoniq


Zdjęcia - Paweł Tkaczyk:
- strona internetowa
Instagram
Facebook

czwartek, 13 kwietnia 2017

Najtrudniej pisać o tym co jest Twoją pasją. Rzecz o krawiectwie miarowym.



Gdy powtórnie postanowiłem zabrać się za wpis o krawiectwie miarowym zmierzyłem się ponownie z problemem, że o swojej pasji piszę się najtrudniej.


Znów więc pominąłem jego meandry. Nie wgłębiałem się w różnice między Bespoke a Made to Mesure nie pochylałem nad tematyką Half Canvas Vs Full Canvas



Z pewnością miłośnicy krawiectwa miarowego wiedzą wiele (jeśli nie wszystko), zaś pozostali wiedzę taką z pewnością odnajdą w internecie lub książkach temu poświęconych.


 Ponownie chciałem skupić się na indywidualizmie i unikatowości jakie nam stwarza, pozwalając zindywidualizować naszą garderobę tak, że "zwykły" garnitur staje się tym który wyraża naszą osobowość...


Przy wyborze tego zestawu (jak zawsze bywać to powinno) zaczęło się od tkaniny. Głęboki brąz o ton jaśniejszy od czerni. W ciemnym pomieszczeniu sprawia wręcz wrażenie że nią jest, zaś w słońcu lub jasnym oświetleniu odkrywa nam swój urok. Nie spotkałem w ofercie innych dostawców tkanin podobnej jak ta z kolekcji "Amadeus" od "Dormeuil".


Kolekcja ta to wełny dość grube (310 gram), stabilne, trwałe, o świetnych właściwościach i delikatnym połysku tak charakterystycznym dla Dormeuil. Nie mają może tej lekkości co tkaniny włoskie ale to w naszych warunkach klimatycznych bywa zaletą.


Wybór wykończeń wydawał się oczywisty: brązowe guziki, kamelowy filc pod kołnierzem i delikatna brązowa stebnówka w odcieniu wełny. Postanowiłem jednak odrobinę wyróżnić ten garnitur wykańczając ostatnie dziurki przy guzikach oraz w klapie nitką w odcieniu jasnego, ciepłego brązu.


Wciąż problemem pozostawał jednak wybór kroju. Do niego "dojrzewałem" a szczegóły rysowały się w mojej wyobraźni...


Po kilku dniach zmagań z samym sobą postanowiłem, że powstanie garnitur dwurzędowy. Jednak poszerzyłem w nim klapy skracając długość marynarki. Taki zabieg nadał klasycznemu "dwurzędowcowi" innego wymiaru i lekkości całości.


Myślę, że udało się osiągnąć ciekawy efekty, wciąż pozostający w kanonie klasyki, wyróżniający się lecz nie krzykliwy.


Całości stylizacji dopełniły bądź brązy (krawat, szal, skarpety, buty ręcznie szyte) i fiolety (koszula szyta na miarę z tkaniny Thomas Mason oraz poszetka).


Zdjęcie autorstwa niezawodnego:  Grzegorz Makiła Fotografia

piątek, 17 lutego 2017

Fryzjer, artysta, mentor- rzecz o Filipie Galasie.


Stylista fryzur- określenie które ma podnosić rangę fryzjera w dzisiejszym świecie. Fraza która stała się kluczem do sukcesu sugerująca, że możemy liczyć na znacznie więcej niż tylko profesjonalne strzyżenie czy koloryzację.


Z pewnością wiele osób tak właśnie określiłoby Filipa Galasa znając jego dokonania, widząc efekty pracy, czy metamorfozy jakim ulegają w jego rękach klientki. Ja jednak buntuję się przeciw takiemu "spłyceniu" jego dokonań i osiągnięć...


Fryzjer. Tak Filip jest fryzjerem w najlepszym tego słowa znaczeniu. Bo jest rzemieślnikiem znającym i ceniącym swój fach. Oparty na wiedzy, technice, doświadczeniu i ciągłym samodoskonaleniu. Precyzyjnym i dokładnym w tym co robi. W czasach gdy, dzięki mediom społecznościowym, tak na bieżąco jesteśmy z trendami- oceniamy efekty zapominając jak ważny jest warsztat! Galas nie zapomina i podchodzi z pokorą do swojego zawodu, reprezentując iście brytyjską precyzję.



Artysta. Trudno go inaczej nazwać widząc jego dokonania. Czy to będą sesje okładkowe gwiazd, zdjęcia stylizacji modowych, czy też fryzury pań odwiedzających Freehair Team, zawsze z równą atencją podchodzi do swoich klientek a każde zlecenie traktuje jak wyzwanie. I choć uważnie słucha oczekiwań, widzi więcej potrafiąc zaproponować najlepsze rozwiązanie i przekonać do swojej wizji. Jeśli nie wierzycie- wystarczy zobaczyć jaką metamorfozę przeszła Marika (piosenkarka Marta Kosakowska) w  jego rękach! Tu objawia się druga twarz Mistrza- paryski szyk. Przykładem niech będzie też globalna kolekcja "Neo-Parisien" którą przygotował jako kreator stylu dla L`Oreal Professionnel.



Mentor. Galas jest mentorem w najlepszym tego słowa znaczeniu. I to nie tylko dla współpracującą z nim ekipą Freehair Team, co byłoby naturalne. Jego wiedza, doświadczenie w połączeniu z osobowością w naturalny sposób predystynują go na edukatora. Stąd też inicjatywa Haircut Academy- szkoleń o różnym stopniu zaawansowania w ramach której przekazuje swoją wiedzę wszystkim tym, dla których dążenie do perfekcji ma znaczenie w rozwoju i osiąganiu profesjonalizmu. 


Ale przede wszystkim Filip Galas to niezwykła osobowość i przemiły człowiek. Czas spędzony w jego klimatycznym  Salonie  w starej kamienicy warszawskiego Śródmieścia to również chwila wypoczynku i relaksu.


Chętnie zawsze też poświęci czas by powiedzieć jak dbać i pielęgnować włosy, jakich preparatów stosować, czego się wystrzegać.


Szczerze polecam wizytę w jego salonie tym, którzy liczą na odrobinę magii...



Przydatne linki:
Filip Galas
Filip Galas na Facebook
Filip Galas na Instagram
Filip Galasna YouTube

Zdjęcia: Grzegorz Makiła Fotografia